10-15 MARCA 2019

Z Da Nang na wyspę Phu Quoc najłatwiej i najszybciej można przedostać się samolotem, chciaż nie ma opcji lotu bezpośredniego. Trzeba wybrać lot z Hanoi lub HoChiMinh, my lecieliśmy z HoChiMinh. Można też dotrzeć promem – jednak jak przekalkulujecie czas dojazdu i też nie mały koszt (autobus + prom), to zdecydowanie bardziej opłaca się samolot.

Wyspa położona jest tuż przy granicy z Kambodżą. Wyspa oferuje piękne, długie, piaszczyste plaże i przejrzyste turkusy wód. Słynie z dwóch tradycyjnych produktów: sosu rybnego (nuoc mam) oraz czarnego pieprzu. W przerwach między plażowaniem, kąpielami i masażami można wybrać się wycieczkę skuterem po wyspie.

Główną i największą miejscowością na wyspie jest Duong Dong. Tam też znajduje się lotnisko i trzeba się stamtąd przemieścić do Hotelu. My zatrzymaliśmy się w Camelia Resort & Spa i na szczęście odebrał nas kierowca z hotelu, który jest położony w górnej części wyspy za miastem Duong i niedaleko plaży Ong Lang. Bardzo spokojne miejsce z piętrowymi domkami i basenem. Szczegółowy opis wraz ze zdjęciami umieszcze w poście o noclegach.

PLAŻA STARFISH

Naszym pierwszym punktem zwiedzania wyspy była plaża rozgwiazd. Nie chcieliśmy trafić na tłumy turystów dlatego ruszyliśmy z samego rana i to był strzał w dziesiatkę. Biały piasek, czysta woda, piękna plaża … raj na ziemi. Rozgwiazd było baaardzo dużo, można powiedzieć, że całe stada !!!

Przy plaży znajduję się knajpka do której prowadzi długi drewniany most na palach. Podobno jest tam dobre jedzenie, nawet sami udaliśmy się tam na obiad, ale bardzo długo czekaliśmy i maliśmy wrażenie, że o nas zapomnieli i zrezygnowaliśmy. Skorzystaliśmy z hamaczków i mrożonej kawy na plaży i było obłędnie !!

Chillout na hamaczku
Sweet smile :>

W knajpce można było również zamówić świeżą rybę ! Nie taką świeżą jak w Sopocie, czyli mrożoną ;p Tutaj można było samemu wybrać jeszcze pływającą, a nawet samodzielnie złowić !

Miejsce wpaniałe i w miare czyste jak na realia Wietnamu. Także polecam, szczególnie z samego rana, aby nacieszyć się tym pięknem bez tłumu innych osób. Koło 10-11 robiło się już tłoczno.

Droga jest miejscami wyboista, a czasami to sam piach albo czerwona ziemia. Jednak nie ma co się zrażać i dla tego pięknego miejsca warto trochę przecierpieć.

Droga na plaże Starfish

PLAŻA SAO BAY

Plaża ta jest znana z instagramu, fb z rajskich foteczek. Biały piasek, turkusowe morze, wysokie piękne palmy rosnące nad samą wodą, no i oczywiście huśtawka na linach !! Przecież nie może jej zabraknąć ! Biznes to biznes także „nadzorca” huśtawki odrazu nas zauważył i kazał zapłacić
 20.000 dongów. No ale czego się nie robi dla fejmu!


Rzeczywistość jest troche mniej optymistyczna, bo przed wejściem na plaże witają nas góry śmieci. Od puszek, plastikowych butelek po sterty łupin kokosów. Jadąc skuterem nawet ciężko nam było odnaleźć tą plażę, bo każde wejście witało nas stertą śmieci. Dopiero po przekroczeniu tego „progu” wchodziło się na piękny biały piasek i czystą wodę.

Wejście na plaże. Tak prezentowały się stoiska z dala od kurortów.

TRANH STREAM

Po drodzę z Sao Bay można odwiedzić wodospady, jungle czy coś w tym stylu. Miejsce dosyć dziwne, ale ciekawe, szczególne dla dzieci będzie to fajna atrakcja. Wejście jest płatne, ale stosunkowo tanie – 10.000 dongów. Na wejściu witają nas sztuczne figurki zwierząt, im głębiej w park robi sie bardziej dziko.

Ratunkuuu !!!! Gdzie mój wybawca?
Medytuje ?! haloooo księżniczka czeka na ratunek ! 😛

Trzeba zaopatrzyć się w dobre obuwie, jeśli chce sie zobaczyć wodospad. Akurat jak byliśmy to był prawie wysnięty, ale i tak nam się podobał.

Wodospad Tranh Stream

W porze mokrej prezentuje się bardziej okazale.

Znalezione obrazy dla zapytania Tranh Stream wodospady
źródło: http://www.vietnam-guide.com

SU MUON PAGODA

Zdecydowanie inna niż wszystkie. Znajduję się na wzgórzu około czterech kilometrów od miasta Duong Dong. Jest najstarszą świątynią buddyjską na wyspie Phu Quoc. Lokalny mnich Nguyen Kim Muon, założył tę świątynię w 1932 roku. Pagoda Su Muon ukrywa się w gęstym lesie, jest tam niewiarygodnie spokojnie, dlatego jest to dobre miejsce do modlitwy i medytacji. Spośród wielu postaci Buddy w pagodzie najbardziej atrakcyjnym jest wesoły i kolorowy Budda otoczony rozbrykanymi dziećmi. Ten posąg stoi przed pagodą, podczas gdy inne ciekawe posągi można znaleźć w środku. Jest tu też wiele malowanych formacji skalnych, mnóstwo zielonkawych drzew m.in. 300-letnie starożytne drzewo Kenia. Cała świątynia stoi na wzgórzu i otacza ją wiecznie zielona dżungla.


kolorowy Budda

300-letnie drzewo Kenia

SUNWORLD HON THOM NATURE PARK

Główną atrakcją parku jest kolejka linowa, którą można dostać się do parku. Łączy ona wyspę Phu Quoc z zachodnim brzegiem wyspy Hon Thom. Jej długość to prawie 8 km!!! To najdłuższa kolejka linowa na świecie i w momencie otwarcia (luty 2018) wpisana została do księgi rekordów Guinessa. Całość składa się z 69 wagoników, a czas jazdy to ok. 15 minut. Trzeba przyznać, że wycieczka wagonikiem zawieszonym nad morzem stanowi niesamowitą atrakcje i jest to bardzo dobra okazja do obserwacji pieknego krajobrazu. Sam Park mnie jakoś nie zachwycił, jednak jest w ciągłej rozbudowie. Także za pare miesięcy/ lat bedzię tu park wodny ze zjeżdżalniami oraz ogromny kurort hotelowy.

Główne wejscie na kolejke, która zabiera nas do parku. Niczym starożytne ruiny.
Widoki są nieziemskie !
Piękne plaże i kolor wody zachwyca !

CHO AN THOI

Po wizycie w parku zjechaliśmy na sam dół wyspy do portu. Bardzo chcieliśmy wybrać się na wycieczkę małą łódką i przy okazji nie zostać obskubanym. Na początku za 4h wycieczke proponowano nam kwotę 1 000 000 dong, dosyć sporo jak na dwie osoby. Podjechaliśmy bliżej bramy portu i szczęśliwym trafem spotkaliśmy drugą parę, która szukała wycieczki łódką. Dzięki dziewczynie z Estoni, która była urodzonym handlowcem dostaliśmy ofertę dla 4 osób za 400 000 dongów za parę ! W cenie opłynęliśmy wyspę, zatrzymaliśmy się na snorking, łowiliśmy ryby i mieliśmy przystanek na obiad (oczywiście był mega drogi i kupiliśmy tylko kawę).

Taaaakaaaa RYBA

Wietnamczycy wożą na skuterach wszystko ! Kilka pięter jajek, butle gazowe, worki z lodem, skrzynki z warzywami itp. Czteroosobowa rodzina na jednym skuterze to już nic zaskakującego ale materac na łóżko już mnie powalił.

DUONG DONG

Samo miasteczkoto to mała, zatłoczona mieścina. Centrum to jeden wielki zgiełk. Po środku jest duży tradycyjny targ z owocami, warzywami, rybami, owocami morza, mięsem. Jest tu bardzo tłoczno i ciężko się przebić. W ciągu dnia spotkać tu można głównie lokalnych mieszkańców, turyści są na plaży albo śpią po wieczornych przechadzkach. My przejeżdżaliśmy przez centrum i bardzo ciesze się, że nie rezerwowałam tutaj noclegu. Nasz Hotel był bajeczny w porónaniu z tutejszymi hotelami.

Jednak jak najbardziej warto wybrać się na nocny targ. Jest tu dosłownie wszystko: od ubrań, po orzechy w różnych smakach, koktajle owocowe, lody, kończąc na restauracjach, które serwują pyszne świeże rybki !!

Wyspa Phu Quoc jest warta zobaczenia, jest tu sporo ciekawych miejsc i przez 5 dni ani chwili się nie nudziliśmy.

Wieczorem na nieoświetlonej drodze można było spotkać stado krów, które akurat wyszły się przejść.

MANGO BAY I ZACHÓD SŁOŃCA

Ostatniego dnia wybraliśmy się na plaże obok resortu Mango Bay i podziwialiśmy piękny zachód słońca.

Resort jest bardzo ładny, ma drewniane domki przy plaży i ogromny taras gdzie można wypić drinka i coś zjeść. My zrobiliśmy kilka fotek i nagraliśmy filmik, a na drinki wybraliśmy się do naszego hotelu. Dla wyjaśnienia zaopatrzyliśmy się w sklepie w rum mango i kupiliśmy do tego smoothie mango. Jest to nasz autorski drink Rumango !! PYYCHAAA !!

Stragan ze świeżymi owockami z których na miejscu Panie robiły smoothie !!

Ostatni wieczór spędzilismy z Anią i Bartkiem, których poznaliśmy na lotnisku w drodzę na wyspe i okazało się, że mamy nocleg w tym samym hotelu ! Przypadek ?! Nie sądzę ! Pozdrawiam ich z tego miejsca i jednocześnie z tęsknotą wspominam ten szalony wieczór !

Wszystko co dobre szybko się kończy i tak nasz pobyt na Phu Quoc minął w zaskakującym tempie. Następny przystanek Sajgon !!

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *