9 MARCA 2019

Hoi An to urocze miasteczko w środkowym Wietnamie. Jest magiczne i zasługuje na oddzielny wpis. Ja totalnie się nim zauroczyłam !! W XVI-tym i XVII-tym wieku był to najważniejszy port w Azji Południowo – Wschodniej. To tutaj kupcy z Chin, Japonii, Wietnamu, Indii i Europy osiedlali się, aby prowadzić handel z resztą świata. Dzisiaj stare miasto w Hoi An to żywe muzeum, ze starymi domami w chińskim stylu i kolorową francuską architekturą. Dzięki polskiemu działaczowi i konserwatorowi zabytków, Kazimierzowi Kwiatkowskiemu, miasto znalazło się na liście zabytków UNESCO i odwiedzane jest corocznie przez tysiące turystów, którzy moga podziwiać w tym miejscu ponad 800 zabytków.

Klimatyczne uliczki Hoi An

Hoi An to miasto lampionów, rzemieślników i zabytków. Podczas kilkudniowego pobytu można uszyć sobie garnitur albo sukienkę, kupić skórzaną torbę czy też piękny lampion. No i Kawa …. prawdziwe błogosławieństwo ! Kawiarni jest tu ogrom ! Gratka dla prawdziwych smakoszy :> Polecam kawiarnie T’aroma, jest tam super klimacik, bardzo miły personel, przepyszna kawa i piekny widok na zabytki.

Kawa z T’Aroma

My wyruszyliśmy z Da Nang do Hoi an na skuterku ! Mielismy mało czasu, a wiadomo chcielismy zobaczyć jak najwięcej. Nie sądziłam, że Hoi An tak bardzo mi się spodoba, bo na pewno chciałabym zostać tam dłużej ! Wypożyczyć rowerek, na spokojnie zobaczyć całe miasteczko i okolice. Może nawet uszyłabym sobie sukienkę ! Wyglądały zachęcająco 🙂

Wieczorem przy zachodzie słońce jest tu magicznie ! Miasto jest zewsząd oświetlone kolorowymi lampionami. Można wypożyczyć łódkę z „kierowcą” i przepłynąc się wzdłuż rzeki. Jest to taka Wenecja Wietnamu, bardzo romantycznie i tajemniczo.

Łódki z lampionami w Hoi An

Byliśmy także odwiedzić pomnik naszego rodaka Kazimierza Kwiatkowskiego, któremu zawdzięczamy uratowanie przepięknej architektury starówki, którą wpisano w 1999 roku do rejestru zabytków światowego dziedzictwa UNESCO. W latach 90. lokalne władze chciały zastąpić stare miasto nowymi blokami mieszkalnymi. Powodem był ich bardzo zły stan. Kwiatkowski przekonał lokalne władze do ogromnej wartości tego obszaru, a tym samym do odrestaurowania budynków. Chwała mu za to !


Pomnik Kazimierza Kwiatkowskiego

\

Jest lans !
Zachody słońca powalały !!

Po powrocie do Da Nang zahaczyliśmy jeszcze o nocny targ, który znajduje się niedaleko Mostu Smoka. Jest tam naprawde pyszne jedzonko i mega tanio.

Po przespanej nocy i częściowej regeneracji sił czeka nas podójny lot z przesiadką w Ho Chi Minh na Phu Quoc. Liczę na niebiańskie plaże i błogie lenistwo …

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *