6-8 MARCA 2019

Zatoka Ha Long to miejsce, które trzeba zobaczyć jak się jest w Wietnamie ! Jednak nasuwa się pytanie …. Jak zwiedzić i nie zbankrutować ? Biura podróży z Hanoi czy Sajgonu prześcigają się w pomysłach i cenach oczywiście. Jest wiele opcji od jednodniowego wyjazdu do 2-3 dniowego, głównie z opcja spania na statku w małej kajucie. Spędziłam kilka godzin wyszukując różne wycieczki, które sięgały cen niebagatelnych (250-400zł za osobę !). Koniec końców stwierdziłam, że na pewno da się dojechać tam na własną rękę. Był to strzał w dziesiątkę ! Wybraliśmy opcje organizacji na własną rękę z noclegiem na wyspie Cat Ba, całodziennym wypadem na skuterku po wyspie i rejsem na prywatnej łódeczce. To wszytko brzmi cudownie i tak było, koszty dużo mniejsze niż zorganizowana wycieczka z Hanoi czy Sajgonu. Także po kolei ….

CAT BA

Z Hanoi do Cat Ba dojechaliśmy na łączonym bilecie z Daiichi Travel: 150 000 VND (około 22 zł za osobę) , autokar z Old Quarter w Hanoi, potem prom i znów autokarem, aż pod hotel w Cat Ba. Jest to najbezpieczniejsza opcja i najtańsza. Można samemu się pokusić o przejazd lokalnym busem, potem przesiadka na prom, potem kolejna przesiadka na bus. Jednak nie zaoszczędzimy na tym nic i można łatwo się pogubić. Tak jechaliśmy z Cat Ba i czuliśmy, że Wietnamczycy robią sobie z nas niezłe „jaja”. Kazali nam czekać w jednym miejscu godzinę, potem kazali wsiąść do busa potem jednak wysiąść i czekać na innego busa. Także polecam Daiichi Travel ! Super organizacja, ładne autokary i spokojna podróż.

Hanoi office: 96 Nguyen Huu Huan, Hoan Kiem, Hanoi, Vietnam
Hotline: +84 866465120

To był strzał w dziesiątkę. Wyspa Cat Ba to spokojne miejsce, można tu zarówno odpocząć jak i aktywnie spędzić czas. Naszym zdaniem pobyt 2 maksymalnie 3 dniowy jest wystarczający. Nocleg mieliśmy w bardzo urokliwym miejscu na szczycie wyspy – LePont Bungalow Hostel, który zdecydowanie polecam.

Piękny widok z naszego pokoju hotelowego
Mapka wyspy Cat Ba

Wyspa jest sama w sobie bardzo ciekawym miejscem. Trochę turystycznym, ale bez tłumów i trochę spokojnym, szczególnie w głębi wyspy w Parku Narodowym można poczuć się jak w środku dziczy. Z samego rana zarezerwowaliśmy sobie wycieczkę na rejs do Ha Long małą łódką, którą kierował lokalny starszy Pan. Nie mówił po angielsku, ale był bardzo sympatyczny, na migi tłumaczył nam i pokazywał ciekawe miejsca. Była to wycieczka na pół dnia z Hostelu i kosztowała 700 000 vnd (około 100zł). W tym był dojazd z kierowcą do portu, koszt wejścia do portu i oczywiście rejs łódką.

Widok na zatokę Ha Long z naszej łódki

HA LONG I MIASTO NA WODZIE

To zjawiskowe miejsce od 1994 roku znajduje się na liście UNESCO i jeden z 7 cudów świata. W zatoce na łodziach i bambusowych tratwach mieszka ponad 1 000 osób i zajmują się głównie rybołówstwem i turystyką. Zamieszkują cztery pływające wioski – Cua Van, Ba Hang, Cong Tau and Vong Vieng. Mają tu szkołę, sklepy, przychodnie i bardzo wielu przydomowych pupilów.

Wioska na wodzie
Kolorowe łódki i pieski na „podwórku”

Niesamowita jest także legenda zatoki Ha Long, czyli zatoki lądującego smoka. W dawnych czasach kiedy Wietnamczycy musieli walczyć z wieloma najeźdźcami, w obronie kraju stanęli Bogowie, którzy wezwali na pomoc Matkę Smoków wraz z dziećmi. Gdy okręty nieprzyjacielskie zbliżały się do brzegu, smoki zaczęły wypluwać perły, które zamieniły się w tysiące małych wysepek rozrzuconych po zatoce. Wrogie okręty rozbiły się o ich skały.

W Zatoce Ha Long kręcony był film Avatar, King Kong jak również trzecie część Piratów z Karaibów !!

MONKEY ISLAND

Pierwszym przystankiem była wyspa z małpkami, które nie miały oporów z wskakiwaniem na turystów. Wyspa ma bardzo ładny punkt widokowy, jednak bardzo ciężko się tam dostać. Trzeba wspinać się po śliskich skałach, które nie mają zabezpieczenia. Odradzam „japonki”, bo łatwo można się ześlizgnąć. Nie wskażę palcem, ale jeden z pączków miał „japonki”.

Ha long z punktu widokowego na Monkey island
Wietnamski pączek na skałkach

Tego samego dnia wybraliśmy się skuterem w głąb wyspy. Pogoda była mroczna z dużym zachmurzeniem i mżawką. To nas nie odstraszyło ! Miejsca w głębi wyspy są mroczne i pełne dziwnych odgłosów, dlatego warto się tam wybrać i poczuć tą wolność w środku dżungli. Przed każdym szczytem, jaskinią czy parkiem siedzi sobie Wietnamczyk i sprzedaje bilety. Nie są to duże kwoty, ale czasem mieliśmy wrażenie, że to tylko naciąganie turystów.

Piękna zieleń i mroczna mgła. Wspaniały klimat.

JASKINIA HOSPITAL CAVE

Wyspa Cat Ba była pod silnym wpływem zarówno wojen francuskich, jak i amerykańskich. Jako strategiczny punkt widokowy była często bombardowania podczas wojen, dlatego mieszkańcy musieli ukrywać się w licznych jaskiniach wyspy. Dziś są one atrakcjami turystycznymi. Jaskinia Hospital Cave pełniła funkcję tajnego szpitala oraz kryjówki dla szefostwa Vietkongu podczas wojny amerykańskiej. Z zewnątrz to zwykłe wzgórze skalne, a w środku to istny wieżowiec ! Wnętrze jaskini składa się z 3 pięter, na których zlokalizowano aż 17 pokoi, salę kinową i salę operacyjną, które są w bardzo dobrym stanie po dziś dzień. Jaskinia była idealną kryjówką niewidoczną z ziemi ani z powietrza. Hospital Cave funkcjonowała do 1975 roku.

Narada wojska z nowym liderem

W drodze powrotnej trafiliśmy na samotne stado koziołków ! Same w środku dżungli szły sobie gęsiego.

Cat Ba Island i stado koziołków

Drugą ciekawską był mecz wietnamskich dzieci w samym środku „niczego”. Wysokie skalne góry, unosząca się mgła i przepiękna zieleń. Niesamowity widok.

Mecz w dżungli

Na sam koniec naszej objazdówki skuterkiem po wyspie zauważyliśmy przedziwny most na palach, stanęliśmy obok niego i poszliśmy zobaczyć gdzie prowadzi. Był częściowo zrobiony z betonu, a częściowo ze starych desek. Nie powiem, ale miałam mega cykora na drewnianej części, aż mi się nogi trzęsły.

Most prowadzący do kapliczki

Chodź pogoda nas nie rozpieszczała, było zimno i bardzo mgliście to wyspa Cat Ba i zatoka Halong bardzo nas urzekły. Zdecydowanie warto je zobaczyć i to na własną rękę, bo co nam da bardzo drogi rejs na wielkim statku z setkami turystów ?! Na pewno pustą kieszeń i dużo mniej wrażeń.

Tak tankuje się na Cat Ba – przydomowa stacja paliw 😀

PODSUMOWUJĄC:

Bilet z Hanoi do Cat Ba – 22 zł

Bilet z Cat Ba do Hajphong – około 15zł

Wypożyczenie skutera i paliwo – 20zł

Rejs łódką z tubylcem – 100zł

Dwa noclegi w hostelu z pięknym widokiem – 100zł

Razem 257zł za dwie osoby, czyli niecałe 130zł za osobę ! Dla przypomnienia wycieczka z jednym noclegiem na statku z Hanoi/Sajgonu to koszt około 100 $ za osobę !

Skałki przy naszym hostelu
Restauracje na wodzie w centrum Cat Ba
Główny środek transportu w Cat Ba
Wietnam jest całorocznie udekorowany światełkami
Monkey Island z góry
Ha Long i jej piękno
Oświetlenie niektórych statków robiło wrażenie

Na ten moment żegnamy się z Cat Ba i ruszamy w stronę Da Nang !

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *