17 WRZEŚNIA – W DRODZE DO WIELKIEGO KANIONU

Czekała nas bardzo długo trasa i mieliśmy sporo punktów do zobaczenia, także wstaliśmy skoro świt. Dokładnie była 5:30, zjedliśmy płatki w pokoju hotelowym, wypiliśmy kawę i ruszyliśmy w trasę.

TRASA

Jak planowałam trasę w Polsce to nie wiem czemu, ale dałam się „wrobić ” mapie google. Początkowo pokazała mi trasę do Grand Canyon 2 i pół godziny. Okazało się, że droga prowadzi do parku kolorado, ale na szklany most Skywalk. Most na zdjęciach robi wrażenie, naprawdę woooow. Są jednak minusy, pierwszy to cena – 85 $ osoby, drugi to brak możliwości fotografowania. Główne wejście do parku jest dokładnie 388 km dalej ! W sumie z Las Vegas to 5h drogi, no ale być w USA i nie widzieć Kanionu Kolorado !! Ooooo nie ! Także wstaliśmy o 5:30 (dodam, że kury jeszcze smacznie spały) i o 12 byliśmy na miejscu. Po drodze odwiedziliśmy dwa kluczowe miasta drogi 66 i Zaporę Hoovera.

HOOVER DAM

Tama była naszym pierwszym punktem, aby się do niej dostać trzeba jechać drogą 93 jakieś 50km na południowy wschód od Las Vegas. Powstała ona w 1935 roku aby uchronić przed powodziami, dostarczać wody do nawadniania, produkcji prądu i wypoczynku. Znajduje się na granicy stanu Nevada i stanu Arizona, dzięki niej nastąpił gwałtowny rozwój ekonomiczny i demograficzny tych stanów. Widok z góry zdecydowanie robi wrażenie.

Hoover Dam

ROUTE 66

Kierując się na wschód odwiedziliśmy miasta na odcinkach drogi 66, które zostały po podziale drogi matki – route 66. Była to jedna z pierwszych utwardzonych autostrad, łączących wschodnią część USA z Zachodem. Ma ona prawie 4 tysiące km i dzięki niej od 1926r. Amerykanie zwiedzali swój kraj począwszy od Chicago w stanie Illinois poprzez stany: Missouri, Kansas, Oklahomę, Teksas, Nowy Meksyk, Arizonę oraz Kalifornię, aż do do Santa Monica i tam mogli wylegiwać się na pięknych plażach Pacyfiku. Od roku 1950 nosi miano kultowej i to zdecydowanie racja. Amerykańskie rodziny ze wschodu i środkowego zachodu pakowały się do swoich rodzinnych samochodów aby ujrzeć magiczny Kanion Kolorado, Bajkowe miasto Disneya czy też plaże Pacyfiku. Jest ona bohaterką powieści, filmów, wierszy, przewija się w serialach telewizyjnych. Przed wyjazdem nie czytałam zbyt wiele na jej temat i dopiero jak wyjeżdżaliśmy z Los Angeles przypomnieliśmy sobie, że trzeba ją znaleźć i zobaczyć tą kultową drogą … no i w tym momencie zonk. Nie ma jej na mapie, było to dla mnie zaskoczenie i dopiero wtedy znalazłam informacje o tym, że droga matka nie istnieje już od 1985 roku !! SZOK !! Jednak nie jest tak źle, bo można odwiedzić jej niektóre odcinki i tak też uczyniliśmy.

Kingam
Salon samochodów w Kingman
Seligman
Seligman

My odwiedziliśmy dwa miasta na trasie drogi 66 – Kingman i Seligman. To obecnie dwa najpopularniejsze fragmenty Route 66 i są one dogodnie położone. Można je spokojnie odwiedzić jadąc z Las Vegas do Wielkiego Kanionu. Nie trzeba nadrabiać wielu kilometrów, a droga jest malowniczo położona i w trasie można podziwiać przepiękne krajobrazy. Same miasta są trochę kiczowate, ale właśnie to nadaje charakter kultowej marki drogi matki.

Rozwidlenie na trasie

GRAND CANYON

O skamielinach najbardziej zna się ROSS z „Przyjaciół”, jest on tym ekspertem no i potrafi o tym mówić godzinami…. Ja nie chce Was zanudzać, ale sądzę, że zainteresuje Was kilka ciekawostek.

Powstał on 70 mln lat temu ! Było to za czasów dinozaurów, a może jeszcze dawniej … Nikt tego dokładnie nie wie. Długość kanionu wynosi prawie tyle co długość Polski mierzona ze wschodu na zachód (a dokładnie jest to 466 km długości i w najszerszych miejscach 29 km). Proces powstawania był żmudny i długi, przez miliony lat warstwy osadów morskich i lawy budowały grubą na tysiące metrów warstwę skalną. Jakieś 1,7 mln lat temu gorąco i ciśnienie z wnętrza Ziemi spowodowały wyniesienie warstw osadowych na sporą wysokość i ich stwardnienie. Następnie rzeka Kolorado rozpoczęła rzeźbienie kanionu. Dzięki temu teraz możemy podziwiać ten jedyny w swoim rodzaju, zapierający dech w piersiach widok.

Park Narodowy Wielkiego Kanionu jest stworzony idealnie pod zwiedzających. Jest to niesamowite jak Amerykanie potrafią stworzyć dogodne warunki dla Nas – turystów. Nie powoduję to degradacji natury i daję wszystkim możliwość podziwiania jej piękna. Nie da się tego opisać słowami, ani przekazać na zdjęciach tego co się zobaczy.


Są miejsca z barierkami, których ja się trzymałam. Jak również miejsca na zboczach skał, dla osób nie do końca świadomych ryzyka. Nie muszę wskazywać palcem o kim mówię.

Były też takie ciotki w kapelusikach co se na skałkach siedziały i podziwiały widoki.

W parku można z punktu do punktu przemieszczać się autobusem, rowerem lub pieszo. My przeszliśmy po utwardzonej powierzchni zielonej trasy jakieś 5 km, a następnie wróciliśmy autobusem.

Mapa Południowej krawędzi Parku

Są też atrakcje turystów z większym budżetem np. lot helikopterem nad kanionem – cena to od 1100zł. Dla tych co mogą poświęcić na zwiedzanie tego miejsca więcej niż jeden dzień czekają kolejne atrakcja np. dwu-trzydniowa piesza wędrówka w dół kanionu. Możemy wybrać dwie trasy South Kaibab i Bright Angel, są to strome zejścia pokryte głównie skałami i czerwonym pyłem. Jest to bardzo wyczerpująca wyprawa, bo do przejścia mamy 23 mile – 37 km do tego ogromne różnice wysokości i około 10h marszu ! Brzmi strasznie ?! Widoki na pewno są cudne i warte tego wysiłku. My w przyszłości byśmy chcieli udać się w taką wędrówkę ! Jest tyle cudownych miejsc i w tak krótkim czasie czasem trzeba dokonywać trudnych wyborów – co zobaczyć, a co odpuścić.

YABBA DABBA DOOO i do przodu !!!

Robiło się już dosyć późno, a do światowej stolica hazardu, rozrywki i rozpusty mieliśmy spory kawał drogi. Także trzeba było się zbierać.

LAS VEGAS – wracamy i zwiedzamy !

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *