Europa Hotel, 310 Columbus Ave, San Francisco

Fajne miejsce w bardzo dobrym punkcie, bo niedaleko Chinatown no i do centrum jak również przystani również „rzut beretem”. Od razu powiem, że nie jestem osobą wymagającą luksusów, także dla mnie było OK. Pokój z dużym łóżkiem, lodóweczka, telewizorek. Na piętrze osobne łazienki z prysznicami dla kobiet i mężczyzn. Łazienki czyste, to mogę jak najbardziej potwierdzić. Pokój mieliśmy od strony ulicy, trochę głośno wieczorem, ale jakoś bardzo nam to nie przeszkadzało. Cena 180 dolarów za dwie noce nie robi szału, ale jak na San Francisko to bardzo dobra cena. Nie jest to tanie miasto, ale piękne i urokliwe. Szczegóły zwiedzania w oddzielnym poście.  Rezerwacje robiłam na booking.com. Jego ocena na stronie to 5,9, nie za wysoka (moja ocena 7,5). Ja nie mam szczególnie do czego się przyczepić. Przyjechaliśmy wieczorem, rezerwacja czekała. Można zrobić sobie kawę z ekspresu. Z wypożyczeniem suszarki też nie było problemu. Na tripadvisor jest dużo zdjęć z robakami i plamami na materacach. Ludzie piszą, że jest brudno. Ja nie widziałam szczególnego brudu, ale inspekcji czystości też nie robiłam ;p

Główne wejście do hotelu. 
Pokój z wyposażeniem

Zdjęcia z pokoju hotelowego w ciągu dnia. 
Zdjęcie  z pokoju hotelowego w nocy. 

Yosemite Bug Rustic Mountain Resort – 6979 Highway 140Midpines

W drodze z San Francisko  do Yosemite Park zatrzymaliśmy się w malowniczym miejscu. Z dala od cywilizacji, w środku lasu, wokół góry !! Pięknie ! Mogłabym tam zostać na kilka dni, ale była to tylko jedna noc. Ceny noclegów przy Parku są przekosmiczne ! Także nocleg za 100 $ i 30 km od Parku Yosemite to wręcz okazyjna cena. Ocena booking 8,1 – Moja na booking 8,4 ! Teraz tak sądzę, że nawet za nisko ich oceniłam. 

Do dyspozycji mieliśmy pół domku, a w nim piękny pokoik w stylu angielskiej królowej. Wystrój całkiem nie pasował to leśnej aury, drewnianych chat, pięknej natury. Jednak miał coś w sobie, był intrygujący i przytulny. Domek miał dwa oddzielne pokoje, a między nimi wspólną łazienkę. Czysta, przestronna, z bardzo dużym prysznicem i suszarką (przy moich długich włosach suszarka na wyposażeniu to duży plus). Dodatkowo do dyspozycji gości były duże butle z kosmetykami (szampon, krem pod prysznic, balsam, mydło). W pokoju nie było lodówki, co nas zasmuciło. Jednak okazało się, że na dole jest wspólna kuchnia z lodówkami, mikrofalą, czajnikiem, tosterem. Także rano zrobiliśmy sobie śniadanko i było cudnie. 

Taras przy pokoju. Idealny na wieczorne rozmowy, wino i plany na dalsza drogę.

June Bug Cafe – restauracja w resorcie. Super klimatyczne miejsce. Byliśmy już po obiedzie, także wzięliśmy tylko piwo i cydr. Jednak kusiło mnie jedzonko, bo wyglądało zachęcająco. 

University Inn Fresno – 2655 East Shaw Avenue Fresno 

Po całodniowym chodzeniu po Parku Yosemite nastał czas odpoczynku w przydrożnym hotelu. Nie jest to tak jak na filmach, że jedziesz i hotele na ciebie czekają i na dodatek kosztuje grosze.  Jeśli tak bym czekała to po pierwsze najbardziej przyzwoite są porezerwowane i nie ma miejsc albo ceny są dużo droższe.  Także mój instynkt kazał mi zrobić to wcześniej i nie zawiódł mnie. Koszt noclegu wyniósł nas 50$ do tego śniadanko z rana.  Ocena booking to 6,9 – Moja na booking 7,4 ! 

Obok hotelu jest Starbucks, sklep z alkoholami i pyszne kanapki Deli ! To w poście o jedzonku

Hotel od strony wewnętrznej
Hotel od ulicy

Lodóweczka jest obowiązkowo !

W USA mają fajny rozkład łazienki. Prysznic z wanną i kibelkiem razem, a umywalka z dużym blatem i lustrem w części sypialnianej. Mega pomysł ! W Europie nie spotkałam się z takim rozwiązaniem. 

Hollywood Inn Express North – 5131 Hollywood Boulevard  Hollywood

To miejsce odrazu wpadło mi w oko. Jak dobrze pamiętam nie szukałam noclegu W LA za długo. Miejsce może i nie jest urokliwe, zapewne nie. Dla jednych może być nawet zbyt tandetne. Nie dla mnie ☺  Jeden bardzo duży minus to że kwota na dwa noclegi została mi zablokowana przed przyjazdem i w dniu przyjazdu musiałam także zapłacić. Na odblokowanie kwoty czekałam 3 dni i przez ten czas miałam podwójną płatność. Czasem tak hotele działają, ale jak się przez 3 dni nie ma sporej sumy, a budżet jest napięty to się robi niewesoło.  Motel położony w dzielnicy Tajskiej, w niedalekiej odległości od obserwatorium Griffith – 1,8km, Hollywoodzka Aleja Sław 3,5km (Uberem koszt 5$). No i blisko Universal Studio – 6 km, ale to już autem pojechaliśmy. Hotel ma udogodnienie w formie kawy i soków, jednak kawa jest tak masakrycznia niedobra – mega kwaśna, że nie udało mi się jej przełknąć. Parking za hotele bezpłatny, ale mało miejsc i trzeba dobrze lawirować jak zostanie się zastawionym. 

Nad nami czuwał Elvis ! Także był to pokój z przesłaniem. Dwa wielkie łóżka dla dwóch osób ? Cała Polska rodzina by się tu zmieściła.

Jest klimacik ☺ Basen zamknięty na cztery spusty, także nawet jakbyśmy chcieli się pokusić o skorzystanie to trzeba zapewne poprosić na recepcji o klucz do kłódki. Ocena na Booking 7,4, moja na Booking 9,2!

HI San Diego Point Loma Hostel – 3790 Udall StreetPoint LomaSan DiegoCA 92107

Cudowne Miasto jak dla mnie drugie po San Francisco, a dla Kuby pierwsze najlepsze. Także na starość tam się przeprowadzamy ! Nocleg nie za tani (77$), ale ogólnie wart swojej ceny. Jedyny minus to brak parkingu. Przyjechaliśmy późnym wieczorem i przy ulicy nie było ani jednego miejsca. Jakimś fartem akurat ktoś odjeżdżał, bo inaczej trzeba by było błądzić po mieście. Tak późny przyjazd był spowodowany szukaniem jedzonka z tripadvisor, które było na drugim końcu miasta, ale o tym w innym poście. Jeśli już mowa o jedzonku, to śniadanko w tym miejscu wymiata ! Świeże owocki, do tego pyszna kawa, mufinka lub bagiel z tostera. Mniam !  Ogólnie miejscówka idealna na chillout na kilka dni. Jeszcze jak ktoś chce surfować, spacerować po plaży, a wieczorem pić tequilę i jeść quesadille no to BAJKA ! Ocena Booking 8,8 – Moja 9,6 ! Personel bardzo pomocny i sympatyczny. Jak przyjechaliśmy akurat był wieczór filmowy i na ogrodzie była wystawiona biała roleta, a na niej leciał film z rzutnika. 

Hamak moich marzeń !
Kuchnia i jadalnia
Ogród i miejsce wypoczynku
Nasz pokoik – zdjęcie z booking.com
Nie zrobiliśmy własnego zdjęcia, bo po rozłożeniu bagaży było niezłe kongo.

Hotel Europa – Ridgecrest  131 West Upjohn Avenue

Z San Diego do Las Vegas to spory kawał drogi, dlatego w trakcie zrobiliśmy sobie przystanek w miasteczku Ridgecrest. Szczególnie, że czekała nas jeszcze przeprawa przez Dolinę Śmierci. Jest malutkie miasteczko, które ma swój urok. Hotelik bardzo przytulny. Przyjechaliśmy pod wieczór i zostaliśmy bardzo mile przyjęci. Pan opowiedział nam jak dojechać do Doliny Śmierci i co warto tam zwiedzić i w jakiej kolejności. Pokój był zaskakująco ładny, a na zewnątrz była kostkarka (są one w prawie każdym motelu/hotelu w Stanach). Moim zdaniem mega pomysł. Był to najtańszy nasz dotychczasowy nocleg, a jednocześnie bardzo przytulny i czysty. Do tego śniadanko na świeżym powietrzu. Ocena Booking 8.1.

Mikrofala i lodóweczka na wyposażeniu.

Stratosphere – 2000 South Las Vegas Boulevard Las Vegas Strip

W Vegas noclegi to prawdziwy szał ciał. Tutaj można przebierać i wybierać. Ceny nie są duże, bo każdy hotel zarabia głównie na kasynach. Jednak najpierw trzeba gości zwabić do siebie na nocleg. Nasz hotel może i nie był w centrum, nie był nowoczesny (swoje lata już miał, bo wybudowali go 1996 roku). Jednak zrobił na mnie wrażenie punktem widokowym. Jak rezerwuje się nocleg w Stanach trzeba pamiętać, że do ceny końcowej trzeba dodać podatek. Głównie jest to jakieś dodatkowe 15%, ale  w Vegas to drugie tyle ceny co wyświetla się przy kupnie. Pojawia się ona dopiero po akceptacji rezerwacji na druku potwierdzającym. Także trzeba na to uważać. Trzy noclegi w Hotelu Stratosphere wyszły 79 $ i tak wychodzi przy rezerwacji, a potem na potwierdzeniu rezerwacji wychodzi 158$ – dwa razy tyle. To jest i tak bardzo korzystne jak porównamy inne noclegi w Stanach. Dużym plusem tego hotelu jest Parking bezpłatny, na który możemy wjechać nawet jak w nim nie mieszkamy, bo nikt tego nie weryfikuje. 

Po drugiej stronie telewizor i lodóweczka. No i oczywiście kostkarka na piętrze. Dodatkowym atutem był ekspres do kawy i do tego kapsułki. Całkiem fajna sprawa na początek dnia ☺ Ocena Booking 7,4 – Moja 9,2 !

Łazienka z dużym eleganckim prysznicem. 
Do tego piękny widoczek na główny bulwar…. Żyć nie umierać :>
Basen na 8 piętrze naszego hotelu

Brooklyn, Nowy Jork, Bright Room in the great neighborhood ofPark Slope – pokój z portalu airbnb 

Właścicielka Reina

W tym miejscu nie robiliśmy zdjęć, bo jak się rozpakowaliśmy to już nam cały pokój zagraciło. Miejsce w bardzo dobrym punkcie, niedaleko stacji metra i blisko Manhattanu.  Pokój jest na drugim piętrze razem z trzema innymi pokojami, małym holem na którym jest stół z czajnikiem, lodówką i mikrofalą. Na końcu holu jest łazienka do użytku dla 4 pokoi. Także czasem trzeba było długo czekać na swoją kolej. Piętro niżej mieszkają właściciele z dwójką małych dzieci. Jest czysto, nawet bardzo, bo właściciele bardzo tego przestrzegają. Na każdym kroku w mieszkaniu  są informacje czego trzeba przestrzegać (np. karta obok umywalki przypominająca o jej umyciu po użyciu, tak samo obok toalety czy nad śmietnikiem, że trzeba wynieść śmieci jak są pełne. Prosiliśmy o wcześniejsze zakwaterowanie, bo przylot mieliśmy o 7 rano, a zakwaterowanie o 15 dopiero. Jednak nie zgodzili się nawet na zostawienie  bagaży. 

Było blisko metra i centrum, okolica też ładna. Cena korzystna bo za 3 nocy wyszło 660zł. W tym czasie jak szukałam na Manhattanie to jedna noc tyle kosztowała. No i przepyszne Bajgle niedaleko !!

Zapraszam również na wpis o jedzonku !

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *