18 WRZEŚNIA LAS VEGAS

VIVA LAS VEGAS – śpiewał król rock and rolla … na naszym ślubie !

Nazywane jest właśnie „Miastem grzechu” lub „Światową stolicą rozrywki„, miasto to bazuje na hazardzie, rozrywce i wypoczynku. To wszystko na samym środku pustyni i to skalistej ! Rozwój tego miasta rozpoczęła budowa zapory Hoovera na rzece Kolorado. Tania energia elektryczna i duża ilośc wody spowodowały rozkwit tego miasta. Kolejnym etapem boom-u była legalizacja hazardu i upadek Hawany, która w tamtych czasach była miastem rozrywki i przyciągała wielu Amerykanów.

THE STRIP

Inaczej zwana Las Vegas Boulevard.  To prawie 7-kilometrowy odcinek gdzie znajdują się najbardziej znane i luksusowe hotele jak MGM Grand, Paris, Mandalay Bay, Bellagio, The Venetian czy Ceasars Palace. Dużym ułatwieniem dla zwiedzających jest sieć podniesionych chodników, które są umieszona nad ulicą i prowadzą nas z kasyna do kasyna.

widok z hotelu Stratosphere na Las Vegas Boulevard

Las Vegas nocą przyprawia o zawrót głowy. The Strip nazywana jest najjaśniejszym miejscem na świecie ! Podobno widać ją z kosmosu. Spacer tym deptakiem miasta jest niezapomnianym przeżyciem.

Hotel Bellagio i turysty w koszulkach

Miasto, w którym powstało wiele kasowych przebojów Hollywood, w których zagrały największe gwiazdy kina. W Hotelu Bellagio nagrywany był film „Ocean Eleven”, jest to ogromny kompleks z cudowną fontanną, która ozdabia pierwszy plan. Jej spektakl można podziwiać wieczorem co 30 min. Muzyka z efektami wodnymi jest niesamowita, ja zaniemówiłam na i otwartą paszczą oglądałam ten piękny pokaz.

Hotel Cesar

Cesar’s Palace to bohater filmu Kac Vegas. Inspiracją do stworzenia tego kompleksu był Cesarski Rzym. Zdobią go wielkie fontanny i marmurowe posągi rzymskich bogów. Jest to tak rozległy teren, że prawie się zgubiłam szukając wejścia na ten balkon. Czułam się niczym Julia na balkonie czekająca na swojego Romeo. Oglądając te hotele w filmach sądziłam, że to kicz i dandeta. Jednak na żywo robi wrażenie i człowiek czuje jakby był raz w Rzymie oglądając posąd Michała Anioła, potem w Paryżu przy wieży Eiffla, a na koniec w Wenecji. Wszystko jest ogromne i dopracowane w każdym detalu.

Fontanna Di Trevi z Rzymu
Wieża Eiffla z Paryża

Wiele hoteli nawiązuje swoim designem do Europejskich miast. Nie jest to bezpodstawne, ponieważ dla amerykanów zobaczenie Europy to marzenie życia – Europejski sen. Jest to taka namiastka rzeczywistości i bardzo dobrze ją odwzorowuje.

Widok ze szklanego mostu nad ulicą The Strip

Hotel The Mirage to tropikalna wyspa z laguną, wodospadami, dziką roślinnością i …. wulkanem, który eksploduje ogniem i wyrzuca lawę co godzinę od 22:00. Jest to magiczny pokaz, który warto zobaczyć ! Nie zaskoczę nikogo mówiąc, że do każdej atrakcji jest ogromna kolejka i trzeba rozpychać się łokciami, żeby coś zobaczyć. Warto się rozpychać !

pokaz wybuchu wulkanu przy hotelu Mirage

Cały ten zgiełk spowodował, że moja głowa prawie wybuchła z nadmiaru wrażeń. Dlatego pierwszym przystankiem przy drodze powrotnej do hotelu był sklep monopolowy.

WASZE ZDROWIE !

W drodze powrotnej do hotelu. Ja i drink smirnoff.

Od ostatniego hotelu na the strip do naszego hotelu Stratosphere było jakieś 4 km. Także rozumiecie, trzeba było zatankować !

Hotel Stratosphere w oddali

Poniżej opis kolejnego dnia w Las Vegas

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *