16 WRZEŚNIA – DEATH VALLEY NATIONAL PARK

Park Narodowy Doliny Śmierci jest to teren pustynny i górzysty, pozbawiony roślinności … no totalne pustkowie. To sprawia, że jest bardzo intrygujący i ma sporo odwiedzających. Jest to bardzo obszerny teren rozciągający się od Kalifornii po Nevadę, także można czasem jechać godzinę albo dwie i nie minąć ani jednego auta. Dlatego radzę mieć zawsze przynajmniej połowę baku paliwa, bo w tym miejscu nigdy nie wiesz kiedy akurat znajdziesz stacje benzynową. My jechaliśmy od strony Ridgecrest -drogą 178, tam mieliśmy nocleg.

Na terenie Death Valley National Park zanotowano temperaturę ponad 56,5 stopni C., jest druga najwyższa temperatura jaka kiedykolwiek zarejestrowano na ziemi !

Droga w Dolinie Śmierci
Sklep na odludziu

Naszym pierwszym punktem był Artists Palette do którego prowadzi jednokierunkowa droga. Jest ona bardzo kręta i górzysta, dzięki niej możemy podziwiać z bliska kaniony i mieniące się skały w różnych kolorach tęczy.

Artists palette

BADWATER BASIN

Kontynuując zwiedzanie drogą 178 na południe dotarliśmy do Badwater Basin. Jest to najniżej położony punkt na półkuli północnej, położony 85 m p.p.m. Tutaj spotkaliśmy już sporo turystów i mimo że brakowało nam tego ‚sam na sam z naturą’, miejsce i tak zrobiło na nas wrażenie. Poziom zasolenia jest tu cztery razy większy niż wody morskiej. Dróżką od parkingu do „jeziora” idzie się w pełnym słońcu, a wiatr wieje jak z nagrzanej suszarki. Dlatego koniecznie trzeba zabrać ze sobą wodę oraz jakąś chustkę na głowę albo czapkę z daszkiem. Dokładnie nie wiem jaka jest odległość, ale było to bardzo wyczerpujące. Szczególnie, że mieliśmy resztkę wody i była godzina 12 w południe !!

Tu też zaczyna się „Badwater Ultramarathon”, uczestnicy pokonują dystans 217 km biegu w czasie od 23 do 47 godzin bez przerwy w temperaturze około 55 stopni. Niepojęte, że ktoś z własnej nie przymuszonej woli robi takie rzeczy ! Szczególnie, że trafiają się ofiary śmiertelne !!

Badwater Basin przy wejściu koło parkingu
Co prawda to prawda – gorąco jak w piekle ! Trzeba uważać !
Na końcu drogi już nad samym „jeziorem”

DANTE’S VIEW

Nad Badwater rozciąga się pasmo skał i znajduję się punkt widokowy Dante’s View, jednak aby tam dojechać trzeba się cofnąć do Furnance Creek i dalej jechać drogą 190. Miejsce to pokazuje zachwycającą panoramę Doliny Śmierci. Wysokość tego szczytu to 1669 m n.p.m. Uwaga tam też wieje silny i ciepły wiatr !

panorama z Dante’s View
widok na Badwater Basin

ZABRISKIE POINT

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym Zabriskie Point, oferuje on panoramę łagodnych piaskowych wzgórz. Podobno warto zostać tu do zachodu słońca, bo widok jest nieziemski. My byliśmy już zmęczeni i głodni, a chciałam jeszcze zobaczyć opuszczone miasto duchów, dlatego ruszyliśmy w dalszą drogę.

Zabriskie point

RHYOLITE

Naszym kolejnym celem podróży było Rhyolite – opuszczone miasto, które znajduję się na wschód od doliny śmierci, niedaleko miasta Beatty. w 1904 roku odkryto na jego terenie minerał ryolit, który zawierał dużo złota. W ekspresowym tempie miasto zaczęło się rozwijać, wybudowano zakłady przetwórstwa, bank, szkołę, stacje kolejową i pocztą. Liczba ludności miasta mierzyła około 5 000 do 8 000 mieszkańców. Panika roku 1907 spowodowała, że ludzie zaczęli opuszczać miasta, produkcja złota spadła dramatycznie. 1920 roku populacja miasta wynosiła 20 osób.

Train Station Depot

Bottle House, dom zbudowany z tysięcy butelek po alkoholu przez Toma Kelly’ego w 1906 roku, został użyty w filmie w 1925 roku. Cook Bank można zobaczyć w filmie Wyspa.

Tom Kelley Bottle House

Goldwell Open Air Museum

Przy wjeździe do Rhyolite możemy podziwiać zbiór rzeźb na otwartym terenie. Jest to muzeum non-profit, które powstało w 2000 roku po śmierci Alberta Szukalskiego. Był to belgijski artysta, który stworzył pierwsze rzeźby w 1984 roku w pobliżu opuszczonej stacji kolejowej w Rhyolite. Ostatnia Wieczerza, składa się z widmowych postaci naturalnej wielkości, które są ustawione jak na obrazie Ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci. Szukalski kształtował swoje rzeźby, nakładając warstwą gipsu na płótno rozłożone nad żywymi modelami, którzy trzymali je tak długo aż tynk wyschnie i będzie mógł utrzymać się samodzielnie.

The Last Supper (1984) by Charles Albert Szukalski
Ghost Rider (1984) by Charles Albert Szukalski
źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Goldwell_Open_Air_Museum

Robiło się już dosyć późno, a do światowej stolica hazardu, rozrywki i rozpusty mieliśmy spory kawał drogi. Także trzeba było się zbierać.

Wielki Kanion i Rout 66 – Kolejny nasz cel podróży

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *